FELIETONY  ·  RECENZJE PŁYT  ·  RECENZJE KONCERTÓW  ·  WYWIADY  ·  INNE TEKSTY  ·  KALENDARZ KULTURALNY  ·  INFORMACJE  
  Felietony
 · 
Prawo w rytmie rap
 · 
Kariera covera
 · 
Dwa oblicza buntu
 · 
POPwrót
 · 
Czas gitar
 · 
Towarzystwo Solidnych Artystów
 · 
Szwedzka dominacja
 · 
Classic, classic
 · 
Głośna sprawa
 · 
dylan.org
Aby na bieżąco otrzymywać informacje z NOWARZEPA.art.pl, wpisz poniżej swoje dane:

E-mail:
Imię:
Nazwisko:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

  Czas gitar
Podczas gdy „Gazeta Wyborcza” prowadzi akcję „Gra muzyka”, a Radio 94 „Demolkę 94” ja robię swoje. Promuję młode zespoły słuchając ich namiętnie i opowiadając o nich wszystkim naokoło.

Przez ostatnich kilka lat muzyka gitarowa była w odwrocie. Milej i czulej traktowano pop i wszelkie przejawy muzyki mechanicznej. Wszak łatwiej się tego słucha, bo nie absorbuje uwagi i nie hałasuje za mocno. Ostatnio przoduje hip hop. Wciska się każdą szczeliną ciszy, by snuć rymowane opowieści. Jednak dzień po dniu dokonuje się wielka reaktywacja muzyki rockowej. Niekoniecznie opartej na klasycznym wzorcu, bo skażonej (lub tylko zarażonej) nienaturalnymi dla siebie elektronicznymi wstawkami. Traktując to jako znak czasu, jak swoisty okup w zamian za możliwość powrotu na salony, gitary i bębny grają to, co potrafią najlepiej, czyli rock’n’roll.

Tej muzyki radości i sprzeciwu jest bardzo dużo. Fale dźwięków, które wylewają się z garaży i fabrycznych hal dają nadzieję, że wydobędziemy się spod zwałów miałkości i estetycznej głuchoty (głupoty?). Wśród naszych potencjalnych zbawców widzę choćby warszawski Godare (hard rock mocno osadzony w punkowej tradycji) czy nowosądecką Kulturę De Natura (czyli reggae z orientalną wokalistką). To tylko dwa przykłady z mojej domowej płytoteki. Ale każdy, kto lubi niebanalną muzę jest w stanie wskazać po kilka takich bandów, które połączone w jeden muzyczny front mają potężną siłę rażenia. I ta siła ma szansę ujrzeć światło dzienne, tak jak ujrzały je płyty K2, Oceanu czy Wrinkled Fred. I aż dziw bierze, że wielkie wytwórnie tak pobieżnie filtrują rynek, który prędzej czy później nasyci się brzmieniami komputera i będzie musiała wrócić muzyka rockowa, która płynie prosto z serca, a nie z dysku.

A wtedy ci wszyscy młodzi utalentowani muzycy zmienią wartę i pomogą (dotąd) niepokonanym zejść ze sceny. Oby stało się to jak najszybciej.
 
B. Rzepczyński, 2004-06-08
Tekst opublikowany w www.independent.pl
opinie [4]
 
copyright NOWARZEPA © 2005-2018 Rafał Nowakowski & Bartosz Rzepczyński
Zapoznaj się z Polityką prywatności.
stat24.pl:
odsłony od powstania: 628070
webdesign s4studio.pl