FELIETONY  ·  RECENZJE PŁYT  ·  RECENZJE KONCERTÓW  ·  WYWIADY  ·  INNE TEKSTY  ·  KALENDARZ KULTURALNY  ·  INFORMACJE  
  Recenzje płyt
 · 
AbraDab "Czerwony album"
 · 
Akurat "Fantasmagorie"
 · 
Akurat "Pomarańcza"
 · 
Analog "Analogia"
 · 
Analog "Ulica Wolność"
 · 
Apatia "manipulacja-zniewolenie"
 · 
Coma "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków"
 · 
Čechomor "Co sa stalo nové:"
 · 
Eldo "Opowieść o tym, co tu dzieje się naprawdę"
 · 
Farben Lehre "Farbenheit"
 · 
Gwen Stefani "Love. Angel. Music. Baby."
 · 
happysad "Podróże z i pod prąd"
 · 
happysad "Wszystko jedno"
 · 
Harry Kain "Nitrożelatyna"
 · 
Hunter "T.E.L.I..."
 · 
Kasia Stankiewicz "Mimikra"
 · 
Kazik "Los się musi odmienić"
 · 
Komety "Via Ardiente"
 · 
La Aferra "Miłość"
 · 
Life Of Agony "Broken Valley"
 · 
Maryla Rodowicz "Kochać"
 · 
Molly's Gusher "Molly's Gusher"
 · 
Negatyw "Manchester"
 · 
Neurosis "The Eye Of Every Storm"
 · 
Pati Yang "Silent Treatment"
 · 
Pidżama Porno "Bułgarskie Centrum"
 · 
Plum "Nothing Personal"
 · 
Pustki "Do Mi No"
 · 
Rage Against The Machine "Live At The Grand Olympic Auditorium"
 · 
Road Trip's Over "Romance On The Phone"
 · 
System Of A Down "Mezmerize"
 · 
T. Budzyński "Luna", Lao Che "Gospel"
 · 
VA "Tribute To Partia"
 · 
Waltari "Blood Sample"
 · 
Wojtek Brzeziński "Od wschodu do wschodu"
 · 
Zakopower "Music hal"
 · 
Złodzieje Rowerów "Finał"
 · 
Žagar "Local Broadcast"
Aby na bieżąco otrzymywać informacje z NOWARZEPA.art.pl, wpisz poniżej swoje dane:

E-mail:
Imię:
Nazwisko:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

  Analog "Ulica Wolność"
Ulica Przeciętność

Po drugich albumach Pati Yang i happysad, przyszedł czas na „dwójkę” Analogu. Towarzystwo całkiem zacne, ale niestety płyta wypada w tym gronie mało okazale. Niewiele dał gościnny udział Stanisława Soyki, nagranie znanych coverów czy pomoc w realizacji Marcina Płońskiego, znanego ze współpracy z Orkiestrą Na Zdrowie i Hunterem.


Podoba mi się gra bębnów w otwierającym płytę numerze „Trzy razy w drzwi”, okraszonym zresztą cytatem z Krzysztofa Komedy. Świetnie zbudowany jest „Judgement” – tworzące napięcie gitary i interesująco przetworzony wokal – kawałek zdecydowanie hard rockowy. Ciekawie wypada balladowo-czadowa „Wstrząsająca historia usłyszana gdzieś tam”, a „Koniec początkiem” to już typowa solidna ballada z delikatnymi elektronicznymi wstawkami.

Niezłym pomysłem zdawało się zaproszenie Soyki, ale singlowe „Monologi” to niestety niewypał. Ani Monika Wierzbicka ani Soyka nie pokazali tutaj swoich możliwości wokalnych i jedyny jasny punkt to solówka Radka Chwieralskiego. Nienajgorzej wypada pierwszy z dwóch coverów – „Jest taki samotny dom” Budki Suflera. Za to bardzo słabo damska interpretacja evergreenu Queenu „The Show Must Go On”. Swoją drogą zabrakło choćby słowa na temat autorstwa tych piosenek.

Na płycie dzieje się sporo, ale w wielu momentach aż za dużo. Wielowątkowość tej muzyki to równocześnie jej wada. Trudno się skupić, gdy wciąż ucho wyłapuje jakieś „smaczki”, które często osłabiają numer, a nie czynią go oryginalnym, jak choćby „Kołysanka dla Vłodiego” z Closterkellerową zagrywką i „kosmicznymi nalotami” w tle. Zresztą, ta różnorodność jest mniej pomysłowa niż na debiucie. Gitary są bardzo do siebie podobne, linie melodyczne mniej porywające, a najciekawsze muzycznie fragmenty to bębny. Lubię bardzo takie plaskające brzmienie perkusji i regularną grę na tomach, ale to trochę za mało…

Odrębną kwestią są teksty – znacznie mniej poetyckie niż na „Analogii”. Dobrze, ze poruszają ważne sprawy, ale takie tematy jak zabawa w geny w „Kołysance dla Vłodiego” czy alkoholizm we „Wstrząsającej historii…” trzeba umieć opisać. A tu rażą dosłownością, w której lepsi są na pewno hiphopowcy. Najmniej drażnią teksty angielskie, bo nie od razu słychać, o co w nich chodzi, no i „Dobranocka”, bo jest po prostu liryczna i oddala się od poziomu licealnego, którego tu nie brakuje („Błagam Was”).

I jeszcze słowo o okładce – oprawa debiutanckiej płyty mnie nie zachwyciła, ale muzyka ją obroniła. Ale teraz? Design jak z kiepskiej gry komputerowej i jeszcze umieszczenie logotypu stacji radiowej jako integralnej części okładki. To już przesada…

Cóż, chodzić po „Ulicy Wolność” nikomu nie zabraniam, ale czyńcie to na własną odpowiedzialność.

Analog „Ulica Wolność”, Analog 2005
 
B. Rzepczyński, 2006.01.18
opinie [5]
 
copyright NOWARZEPA © 2005-2018 Rafał Nowakowski & Bartosz Rzepczyński
Zapoznaj się z Polityką prywatności.
stat24.pl:
odsłony od powstania: 637717
webdesign s4studio.pl