FELIETONY  ·  RECENZJE PŁYT  ·  RECENZJE KONCERTÓW  ·  WYWIADY  ·  INNE TEKSTY  ·  KALENDARZ KULTURALNY  ·  INFORMACJE  
  Recenzje płyt
 · 
AbraDab "Czerwony album"
 · 
Akurat "Fantasmagorie"
 · 
Akurat "Pomarańcza"
 · 
Analog "Analogia"
 · 
Analog "Ulica Wolność"
 · 
Apatia "manipulacja-zniewolenie"
 · 
Coma "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków"
 · 
Čechomor "Co sa stalo nové:"
 · 
Eldo "Opowieść o tym, co tu dzieje się naprawdę"
 · 
Farben Lehre "Farbenheit"
 · 
Gwen Stefani "Love. Angel. Music. Baby."
 · 
happysad "Podróże z i pod prąd"
 · 
happysad "Wszystko jedno"
 · 
Harry Kain "Nitrożelatyna"
 · 
Hunter "T.E.L.I..."
 · 
Kasia Stankiewicz "Mimikra"
 · 
Kazik "Los się musi odmienić"
 · 
Komety "Via Ardiente"
 · 
La Aferra "Miłość"
 · 
Life Of Agony "Broken Valley"
 · 
Maryla Rodowicz "Kochać"
 · 
Molly's Gusher "Molly's Gusher"
 · 
Negatyw "Manchester"
 · 
Neurosis "The Eye Of Every Storm"
 · 
Pati Yang "Silent Treatment"
 · 
Pidżama Porno "Bułgarskie Centrum"
 · 
Plum "Nothing Personal"
 · 
Pustki "Do Mi No"
 · 
Rage Against The Machine "Live At The Grand Olympic Auditorium"
 · 
Road Trip's Over "Romance On The Phone"
 · 
System Of A Down "Mezmerize"
 · 
T. Budzyński "Luna", Lao Che "Gospel"
 · 
VA "Tribute To Partia"
 · 
Waltari "Blood Sample"
 · 
Wojtek Brzeziński "Od wschodu do wschodu"
 · 
Zakopower "Music hal"
 · 
Złodzieje Rowerów "Finał"
 · 
Žagar "Local Broadcast"
Aby na bieżąco otrzymywać informacje z NOWARZEPA.art.pl, wpisz poniżej swoje dane:

E-mail:
Imię:
Nazwisko:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

  Apatia "manipulacja-zniewolenie"
Niezgoda na rzeczywistość

Moja przygoda z Apatią zaczęła się jakieś sześć lat temu od kasety „Bóg, honor, ojczyzna, faszyzm”. Tak mi się spodobał pierwszy numer (Rasizm z udziałem Tomka Budzyńskiego), że postanowiłem przesłuchać wnikliwie cały materiał. I stało się. Popadłem w Apatię! Ale z radością i podnieceniem, że odkryłem coś nowego...


Zaraz potem przyszła kolej na „Odejdź lub zostań” – płytę, która zdobyła rozgłos również poza sceną niezależną. I zanim zdążyłem się nią nacieszyć, poznaniacy wydali album bez tytułu, nazywany po prostu Apatia. Dramatyczne okoliczności powstania (samobójcza śmierć basisty Szymona) spowodowały, że oczekiwałem na te piosenki z lekkim niepokojem, czy może raczej respektem. Kiedy włożyłem kasetę po raz pierwszy do magnetofonu, poczułem się jakbym odnalazł długo poszukiwane zrozumienie. Ten klasyczny hardcore punk stał się na wiele tygodni moim drugim światem. Wspaniałe teksty Matoła śpiewałem z niemniejszą energią niż on. A dynamika basu i perkusji wyznaczały rytm moich kroków. Apatia na przekór własnej nazwie stała się głosem aktywności, działania na rzecz dobra. Ta płyta na tyle mnie pochłonęła, że nawet nie zwróciłem uwagi na trzyletnie milczenie zespołu. Wydany w roku 2000 album „100% Vegetarian Band”, to odświeżony repertuar HCP (czy Hard Core Poznań – zespół, z którego wyłoniła się Apatia) okraszony dwoma premierowymi numerami i dwoma coverami. Ale wówczas nie zrobiło to na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Nie żebym zlekceważył tę płytę. Zagrali tu stary, prosty i szybki hc punk, inny zdecydowanie od tego z poprzedniej płyty. Po prostu cierpliwie czekałem na nowy, zupełnie świeży materiał. I doczekałem się....

Płyta „manipulacja-zniewolenie” nagrana zimą 2002 roku dotarła do mnie dopiero na początku lata 2003. Tytuł i postać ludzkiej marionetki na okładce potwierdziły, że Apatia wciąż jest zespołem bezkompromisowym i walczącym. Zanim jeszcze usłyszałem pierwsze dźwięki, wiedziałem, że ta muzyka będzie miała wielką moc. Zbyt długo na nią czekałem, by stało się inaczej.

„Manipulacja-zniewolenie” to powrót do korzeni. Ale powrót zdecydowanie twórczy. I szybki: 13 piosenek w niespełna 30 minut. Szybko i do przodu – tak można określić w skrócie muzykę zaproponowaną przez Apatię. Otwarcie nawiązującą stricte punkowych źródeł. I choć nigdy nie miałem przyjemności słyszeć oryginalnego HCP, to jestem pewien, że tak właśnie brzmiałyby ich zremasterowane nagrania.

Dzięki temu, że w zespole zawsze była tylko jedna gitara (poza basem, rzecz jasna), Apatii udaje się uniknąć niepotrzebnego ciężaru. Tak jakby doskonale zdawali sobie sprawę, że ciekawiej nie znaczy ciężej czy głośniej. Jak zawsze wspaniale brzmi sekcja rytmiczna z klasycznymi przejściami na bębnach. Trudno znaleźć zbędną nutę. Być może dlatego, że w krótkich utworach łatwiej jest uniknąć przegadania. Albo po prostu zespół dobrze wiedział, co chce zagrać i najzwyczajniej w świecie to zrobił.

Tradycyjnie, mikrofon dzierży Matoł z werwą wykrzykujący swoje protest songi. I choć jak zawsze większość tekstów kontestuje rzeczywistość, to nie brakuje momentów na swój sposób lirycznych, np. w „Oddaję ci siebie”: „Bez względu na cenę i konsekwencje/ Z radością oddaję ci siebie”, gdzie równie dobrze może chodzić o Boga, jaki i o ukochaną kobietę czy przyjaciela. Apatia niezmiennie stoi na straży wolności słowa, sumienia i działania. („I przenigdy nie mów mi/ Jak mam żyć... i co mam czynić” – „Brunatna, czerwona, czarna...”), jak i wolności naszych braci mniejszych („Zamęczone w waszych laboratoriach/ Noszone na waszych plecach/ (...)/ Skazywane za to, że są słabsze” – „Jak przedmioty”). Co ciekawe, w tekstach Matoła Apatia jawi się wciąż jako zespół anarchistyczny (w popularnym tego słowa znaczeniu). Kwestionuje nie tyle obecny system polityczny, ale sposób funkcjonowania świata, w którym dominuje opozycja „my” (zwykli ludzie) – „oni” (ci, którzy w różny sposób wpływają na nasze życie): „Nie pomagam/ Po to by któryś z was/ Stanął u władzy” („Nie pozwalam”), „Nie będę służył/ Waszej sprawie zgodnie z waszą wolą” („Nie będę klęczał”), „Z każdym dniem coraz bardziej/ Stajemy się częścią maszyny/ Łamiącej nasze kręgosłupy/ Kradnącej naszą wolę/ (...) / Jeśli nie dziś to jutro/ Staniemy się niewolnikami” („Kolejny element”). Nie jest to niestety wizja krzepiąca, ale istnieje wyjście będące w zasięgu każdego z nas – wystarczy być „Po drugiej stronie/ By wskazywać tych/ Co łamią moje prawa” („Nie pozwalam”) i jednocześnie „Budujący/ Swoją drogę przez życie/ Będący zawsze/ Poza społeczeństwem” („Nie będę klęczał”).

Matoł wytacza również ciężkie działa przeciw swoim muzycznym rówieśnikom. Kiedyś wszyscy razem walczyli z „czarno-białym” systemem, a dziś wielu z nich poświęciło się pracy dla kolejnego systemu „kolorowych kłamstw”. Mówi o tym otwarcie – zresztą częściowo słowami Dezertera – w „Na ile się wyceniasz”: „Gdzie zbuntowana młodzież/ Gdzie oni są teraz?/ Obchodzi ich już tylko kasa i kariera/ Na ile się wyceniasz? (...) Tak wielu z nas pracuje dla systemu/ Przecież mieliśmy zmieniać świat zmieniając siebie/ (...) Za wszelką cenę egzystencja w dobrobycie Łatwo cię kupić, ale jeszcze łatwiej sprzedać (...)”.

Kiedy słucham nowej Apatii, mam chwilami wrażenie, że jest to idealne odwzorowanie tego wszystkiego, co zespół do tej pory nagrał. Taka kompilacja różnych odmian poznańskiego hc punka granego z niegasnącą pasją.

Twórczość Apatii zdaje się być krzykiem wolności, która nie chce dać o sobie zapomnieć. Warto go posłuchać, bo niewiele jest w polskiej muzyce tak szczerych i ostrych głosów...

Apatia „manipulacja-zniewolenie”, Trująca Fala 2002
 
B. Rzepczyński, 2003.09.18
opinie [0]
 
copyright NOWARZEPA © 2005-2018 Rafał Nowakowski & Bartosz Rzepczyński
Zapoznaj się z Polityką prywatności.
stat24.pl:
odsłony od powstania: 637685
webdesign s4studio.pl