FELIETONY  ·  RECENZJE PŁYT  ·  RECENZJE KONCERTÓW  ·  WYWIADY  ·  INNE TEKSTY  ·  KALENDARZ KULTURALNY  ·  INFORMACJE  
  Recenzje koncertów
  Unity Tour 2005, Klub Proxima, Warszawa 2005.03.20
Szybko i na temat

Polska hard core’em nie stoi i stać nie będzie, tak jak Bydgoszcz nigdy nie będzie Bostonem, a Warszawa Nowym Jorkiem. Cieszy jednak fakt, że naszego kraju nie omijają trasy koncertowe ważnych kapel tego nurtu. Ostatnio, w ramach imprezy Unity Tour 2005, grał w Proximie legendarny Agnostic Front. Wraz z nimi przyjechały dwie kapele z Bostonu: Death Before Dishonor i Die Cast.


Koncert rozpoczął występ polskiego przedstawiciela HC – zespołu 1125 ze Złotowa. „Jedenastki” to, obok Schzimy, czołowy band na naszej scenie. I choć straciłem ich z oczu ładnych parę lat temu, to przyjemnie było posłuchać Wróbla i spółki na żywo. Zagrali ciężko, motorycznie, z właściwą sobie zadziornością. Oczywiście, będąc w roli supporu, nie mogli liczyć na najlepsze nagłośnienie, ale warto podkreślić, że rodacy nie przynieśli wstydu i godnie nas reprezentowali.

Następny w kolejce był Death Before Dishonor. Jego muzyka to klasyczny oldskulowy hard core, ale hard core podstępnie melodyjny, w czym zasługa dobrze ułożonych refrenów, które wykrzykiwali gitarzyści. Ten czterdziestominutowy występ naładowany był energią, a wokalista dużo biegał i skakał próbując rozruszać publiczność. Gdy zdążyłem sobie skojarzyć ich z Sick Of It All, panowie zagrali cover wspomnianej formacji i zniknęli ze sceny. Jak się potem okazało, była to kapela, która zrobiła na mnie największe (muzyczne) wrażenie tego dnia.

Po szybkim przemontowaniu sprzętu swój set rozpoczął Die Cast. Gdybym nie wiedział, że pochodzą ze Stanów, umieściłbym ich na szwedzkiej ziemi. Długowłosy wokalista o manierze Andersa Fridena z In Flames posługiwał się lekkim growlingiem, który uzupełniał tradycyjnymi, niestety nieczystymi, wokalizami. Kapela o zdecydowanie metal core’owym obliczu wyróżniała się jeszcze bardzo szybkim perkusistą, który mógłby stawać w szranki z naszym Docentem, a jej występ to sporo trashowych dźwięków, dużo nieuporządkowanych nawałnic i tylko nieliczne porywające kawałki. Cóż, zespół za wszelką cenę starał się sprawić dobre wrażenie i udało mu się to dopiero podczas ostatniej piosenki, gdy zagrał jeden z numerów Slayera.

Wreszcie, tuż po 22., gotowa do występu była gwiazda wieczoru. Agnostic zagrał krótki – ale naładowany potężną energią – set. Świetna, mocna sekcja rytmiczna i twarda ściana gitar. No i oczywiście Roger Miret, z pasją wykrzykujący swoje teksty. Nigdy nie byłem fanem AF i przez moje uszy przewinęła się jedynie ich druga płyta „Couse For Alarm”. O ile słuch mnie nie zmylił, zagrali z niej dwie piosenki: „Shoot His Load” i „Public Assistance”. Z wypowiedzi muzyków wywnioskowałem, że dominował utwory z ostatniej płyty „Another Voice”. Zastępy polskich hard core’owców ostro szarżowały pod sceną, tworząc na życzenie Mireta, istny kocioł. A wokalista podczas jednej z piosenek dał się ponieść emocjom i rzucił się ze sceny na ręce fanów. Szaleństwo trwało raptem godzinę i w odpowiedzi na nieśmiałe oklaski (tak, tak, werwy w nich było niewiele) Agnostic powrócił jeszcze na dwie piosenki. Kilka minut po 23. United Tour 2005 stał się historią.

Koncert był dla mnie dość ciekawym wydarzeniem socjologicznym. Nie sądziłem, że hard core’a słucha dziś tak zróżnicowana publiczność: od napakowanych panów w dresach, przez drobne i niekoniecznie wyemancypowane dziewczyny, po klasycznych wydziarganych hc-chłopaków. Co więcej, jak podpowiedział mi kolega, podobno tzw. hooligans, słuchają AF bardzo chętnie, wyłapując tu i tam okrzyki „Oj!”, które zagrzewają ich do stadionowych potyczek...

Ostry, iście hard core’owy wieczór, z nudnymi światłami i mocnym dźwiękiem. No i rasową publicznością. Ot, co!

Unity Tour 2005: Agnostic Front, Die Cast, The Death Before Dishonor, 1125, Proxima, Warszawa, 20.03.2005
 
B. Rzepczyński, 2005-03-20
opinie [2]
 
copyright NOWARZEPA © 2005-2018 Rafał Nowakowski & Bartosz Rzepczyński
Zapoznaj się z Polityką prywatności.
stat24.pl:
odsłony od powstania: 628026
webdesign s4studio.pl