FELIETONY  ·  RECENZJE PŁYT  ·  RECENZJE KONCERTÓW  ·  WYWIADY  ·  INNE TEKSTY  ·  KALENDARZ KULTURALNY  ·  INFORMACJE  
  Recenzje płyt
 · 
AbraDab "Czerwony album"
 · 
Akurat "Fantasmagorie"
 · 
Akurat "Pomarańcza"
 · 
Analog "Analogia"
 · 
Analog "Ulica Wolność"
 · 
Apatia "manipulacja-zniewolenie"
 · 
Coma "Zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków"
 · 
Čechomor "Co sa stalo nové:"
 · 
Eldo "Opowieść o tym, co tu dzieje się naprawdę"
 · 
Farben Lehre "Farbenheit"
 · 
Gwen Stefani "Love. Angel. Music. Baby."
 · 
happysad "Podróże z i pod prąd"
 · 
happysad "Wszystko jedno"
 · 
Harry Kain "Nitrożelatyna"
 · 
Hunter "T.E.L.I..."
 · 
Kazik "Los się musi odmienić"
 · 
Komety "Via Ardiente"
 · 
La Aferra "Miłość"
 · 
Life Of Agony "Broken Valley"
 · 
Maryla Rodowicz "Kochać"
 · 
Molly's Gusher "Molly's Gusher"
 · 
Negatyw "Manchester"
 · 
Neurosis "The Eye Of Every Storm"
 · 
Pati Yang "Silent Treatment"
 · 
Pidżama Porno "Bułgarskie Centrum"
 · 
Plum "Nothing Personal"
 · 
Pustki "Do Mi No"
 · 
Rage Against The Machine "Live At The Grand Olympic Auditorium"
 · 
Road Trip's Over "Romance On The Phone"
 · 
System Of A Down "Mezmerize"
 · 
VA "Tribute To Partia"
 · 
Waltari "Blood Sample"
 · 
Wojtek Brzeziński "Od wschodu do wschodu"
 · 
Zakopower "Music hal"
 · 
Žagar "Local Broadcast"
 · 
Kasia Stankiewicz "Mimikra"
 · 
T. Budzyński "Luna", Lao Che "Gospel"
 · 
Złodzieje Rowerów "Finał"
Aby na bieżąco otrzymywać informacje z NOWARZEPA.art.pl, wpisz poniżej swoje dane:

E-mail:
Imię:
Nazwisko:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

  Waltari "Blood Sample"
Wszystko na raz

Dziewiąty studyjny album fińskiego Waltari przynosi przegląd wszystkich możliwych kategorii brzmieniowych: od lekkiej aż po super ciężką.


Płyta podzielona jest na dwie części. Zaczyna się od „Helsinek”, numeru ciężkiego, hardrockowego ze sporą dawką elektroniki, partiami chóralnymi i zmiennymi wokalami – raz niskim jak u Fernando Ribeiro z Moonspell, raz wysokim jak, nie przymierzając u Bruce’a Dickinsona. Jakby tego było mało, piosenka śpiewana jest trochę po fińsku, trochę po angielsku. Jak się okaże, taką dźwiękową miksturą jest niemal każdy utwór. Bo przecież następny „Not Enough” to momentami niemal cover Sisters Of Mercy, a w „New York” pojawiają się wątki „rzeźnicze” i hardcore’owe chórki. Nie mówiąc już o „I’m In Pain”, który brzmi jak stary dobry Faith No More pomieszany z Linkin Park!

Druga część zawiera nieco więcej elektroniki. Zaczyna się w klimatach elektro („Fly Into The Ligot”), by przejść w klasyczny rockowy kawałek w średnim tempie („Shades To Grace”) – zakładając, że cokolwiek w przypadku Waltari może być „klasyczne”. W „Aching Eyes" pojawia się trochę rocka gotyckiego, potem znów elektronika w „Back To The Audio” oraz arabskie wokalizy niejakiego Hossni Boudali i hiszpańskie gitary w „Pigeons”. A na dokładkę black i death metal w „Exterminator Warheads”.

To pomieszanie – jak to zwykle bywa – ma swoje wady i zalety. Podstawowy zarzut to wtórność, czy nawet (o zgrozo!) kopiowanie cudzych patentów. Bo cóż to za premierowa płyta, z której płyną dźwięki, które zagrało wcześniej wiele innych kapel?! No i to żonglowanie gatunkami – co za dużo, to nie zdrowo. Jednocześnie może to być zaleta – w myśl zasady dla każdego coś dobrego.

Na pewno brawa należą się wokaliście Kärtsiemu Hatakka, który doskonale operuje swoim głosem i razem z kolegami (pomagającymi mu również śpiewać) stworzył album-pastisz przeznaczony do słuchania raczej z „przymrużeniem” ucha.

Trudno jednoznacznie ocenić ten album. Jest kilka niezłych kawałków, ale drażni mnie ten coverowy klimat piosenek. Czy rzeczywiście nie stać zespołu na odrobinę oryginalności? I to nie w łączeniu ognia z wodą, bo to potrafią doskonale, ale w liniach melodycznych utworów. Bowiem cały ten gatunkowy miszmasz jest chyba jednak bardziej irytujący niż interesujący. A może odwrotnie?

PS W ramach ciekawostki - jednym z gitarzystów zespołu jest znany z Kreatora Sami Yli-Sirniö, który przed laty jako muzyk sesyjny zagrał (na cytrze!) na krążku „A Deeper Kind Of Slumber” Tiamatu.

Waltari „Blood Sample”, Bluelight Records 2006
 
B. Rzepczyński, 2006.09.29

wasze opinie:

1 oywDaWzPT WWW @ [27.Czerwiec.2013]
Your wonderful pnotisg about Jack London reminds me of two things: (1) I never really warmed up to reading London's work, though perhaps I do him a disservice by saying so; (2) I recall visiting and imbibing at a great little run-down dive that is (or at least was) in Alameda (or was it Oakland), which had the reputation (at least for tourists' consumption) that it had been Jack London's hangout. Now, if I were to return to reading Jack London's works, I'm afraid I will also be thinking of that ramshackle tavern on the waterfront.
2 XNmT7zCOR WWW @ [22.Luty.2016]
Sounds like you still have a lot of ideas for PULP. Maybe an online veiorsn will give you the vehicle to explore those ideas, and at the same time be less expensive, and more do-able. (You can have color!) Your readers would most likely, I think, accept an online subscription type thing. Good luck as you work thru these decisions!
3 AQnfRDEn WWW @ GG   [02.Marzec.2016]
Yeah, I've been thinking about this and I denifitely want to try a blog version. It's just that people are used to PDFs and I don't think one can upload them in blogs. (I haven't tried Issuu.com, I think what can be done with them can be uploaded in blogs.)
 
copyright NOWARZEPA © 2005-2018 Rafał Nowakowski & Bartosz Rzepczyński
Zapoznaj się z Polityką prywatności.
stat24.pl:
odsłony od powstania: 647249
webdesign s4studio.pl